Lider – człowiek w różne role przyodziany – cz.1

W pewny sobotni dzień spotkało się 3 znajomych. Mieli jeszcze godzinę do rozpoczęcia planowanego na ten dzień seminarium. Udali się więc do bufetu by przegryźć co nieco. Spożywając przekąski, zawiązała się rozmowa miedzy nimi na temat przyszłego wykładu, a mianowicie jak można określić osobę lidera. Każdy miał inne zdanie.

Pierwszy uważał, ze lider jest jak przewodnik stada. Samiec alfa. Stoi na czele grupy. Wskazuje kierunek marszu. Lato zaraza swoja wizja innych. Ma w sobie specyficzny magnetyzm, który przyciąga coraz to nowe osoby chętne do współpracy. Jego decyzje są poprzedzone głębokimi przemyśleniami. Często miewa „przeczucia” wskazujące najlepsze na ten czas rozwiązanie.

Drugi wyobrażał sobie lidera jako opiekuna. Jest cieniem, który czuwa za plecami. W chwilach zwątpienia wspiera wykonywane czynności. Naprowadza na odpowiednia ścieżkę. Udziela porad w razie jakichkolwiek wątpliwości. Promuje kreatywność i samodoskonalenie. Cechuje się wyrozumiałością, wewnętrznym ciepłem a także szybko nawiązuje kontakt.

Trzeciemu lider wiązał się raczej z pozycja nauczyciela. Wprowadza w tajniki zadań. Przedstawia przy tym potrzebne narzędzia. W pierwszych chwilach odznacza się wysoka asekuracja. Po postawieniu przez ciebie pierwszych kroków i nabraniu pewności siebie, trzyma ciebie jeszcze za rękę. Ostatecznie pozwala na autonomiczne działania. Cieszy się twoim sukcesem.

Rozmowie trzech kolegów przysłuchiwał się z niedalekiej odległości pewien mężczyzna w średnim wieku. Widocznie zainteresował go poruszony watek. Uważnie wysłuchał opisu trzech postaci. Zrobił parę notatek, Później złożył gazetę I poszedł długim korytarzem w stronę sal wykładowcach. W niedługim czasie także trzech przyjaciół skierowało się do miejsca szkolenia, na który czekali…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *