Stan ogniw życiowego łańcucha – cz 1/2

Wszystko idzie gładko i pniemy się po przemyślanej drabinie sukcesu. A tu bęc. Noga się poślizneła i jesteśmy troszke do tyłu. Chwila rozkojarzenia. Nic traconego, bo to dobra nauka na przyszłość. Zakasujemy rękawy i z większą determinacją idziemy na przód. Wydaje się, że wszystko powróciło do normy. Po jakimś czasie spada jednak tempo. O co chodzi tym razem. Himmm trzeba zmienić taktykę na bardziej optymalną, bo warunki się zmieniły. Należy być przecież elastycznym. To jest to! Od razu lepiej. Mija dłuższy czas prosperity. Nie zauważalnie więcej potu pojawia się na czole oraz coraz szybszy staje się oddech przy przeskakiwaniu codziennych płotów. Kolejna chwila zastanowienia co jest przyczyną i jak temu zaradzić. Przypływ mądrości uświadomił, że jest jeden element który stał na boku. To nie wizja czy przygotowanie. To własne ciało!! Zaniedbane dotychczasz ogniwo.

Ciągłe zmagania były powodem ustawicznego topnienia zapasu energii. Pomimo ostrzegawczych sygnałów, które zresztą zostały źle zrozumiane, podróż życiowa trwała dalej w niezmiennej formule. Równowaga została zachwiana na tyle, że nie było już mowy o utrzymaniu dotychczasowej wydajności. Pytania na jakie trzeba sobie odpowiedzieć to: Jakie są koszta sukcesu (obecnego stanu) w jego szerokim znaczeniu? Czy są warte ceny jaką musimy zapłacić? Jak to się odbije na naszej przyszłości? Stres i wysokie obroty obniżają poziom obronny organizmu. W razie choroby są pieniądze na leki, ale może wiązać się z tym nasza nieobecność w pracy, która nie może trwać bez końca. Przy zlekcewarzeniu sprawy możemy zaliczyć zgon. Nawet zwykłe przeziębienie jest w stanie do tego doprowadzić. Zdrowie i forma nie są towarami, które można kupić u lekarza, farmaceuty czy trenera fitness. Chociaż wielom wydaje się, że tak jest. Sami jesteśmy za nie odpowiedzialni. Co zatem możemy zrobić w tej sprawie?  Moim zdaniem jest to balans i proporcja w każdej sferze życia.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *