Cztery odcienie gotowości do zmiany

Świat jest dynamiczny. Przez to zmieniają się warunki w jakich przyszło nam egzystować. Czy to praca, czy dom rodziny, zawsze mamy w ręku dar stanowienia o dalszym losie. Według Dr.Phila można wyróżnić cztery odcienie gotowości do zmiany. A ty w którym się znajdujesz?

Pierwszy rodzaj: przymuszony przez autorytet do zmiany

Nie masz nic lepszego do powiedzenia, to podążasz za głosem osoby wyższej w hierarchi. Gorzej gdy masz coś słusznego do powiedzenia. Możesz być zignorowanym i wbrew swojej woli wypełniasz rozkaz

Drugi rodzaj: zastosować się do zmian pod wpływem krytyki

Weź ślub, bo tak wypada. Woow ale staromodnie się ubierasz, tak jak moja babcia. Nie jedz tyle bo i tak jesteś już gruby. Takich można nawymyślać więcej. Jest to poprostu dostosowanie się, by uciec od krytyki

Trzeci rodzaj:  intelektualnie świadomy potrzeby zmian

Moja praca jest beznadziejna. Na dodatek mieszkam w jakiejś norze. Jem śmieciowe dania. Brak mi energii. Kiedyś to zmienie. Niech nadejdzie odpowiedni czas … Zaiste szybko to się nie stanie. Mimo dennej sytuacji nadal trwasz w tym samym miejscu. Coś trzyma Cię na tej samej pozycji, pomimo świadomości lepszych warunków w zasięgu ręki

Czwarty rodzaj: Mentalnie i emocjonalnie jesteś zmotywowany do zmian 

Jest to punkt, w którym nie jesteś w stanie już dłużej wytrzymać. Ruszasz do przodu nie zwarzając na okoliczności i opinie innych. Zakasujesz rękawy i jesteś gotowy wycisku, który będzie cie czekał.

Do napisania tego postu zainspirowała mnie moja koleżanka. Ma książki o samorozwoju, śledzi grupy motywacyjne na FB. Wiele rzeczy sam jej wyjaśniałem na przykładach. Mimo takiego zasobu doświadczenia utkneła w punkcie trzecim. Jest na granicy. Robi czasami jeden krok do przodu, by później się cofnąć. Ulubione powiedzenie to, gdy będę miała więcej pieniędzy to … Ciężko się przypatrywać takiej sytuacji, ale ja nie mogę podjąć za nią decyzji. Mam nadzieję, że wy znajdziecie w sobie na tyle odwagi i determinacji by pójść dalej i wyzwolić się z swoich kajdan.

Pozdrawiam

Sebastian.F

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *