Bądź mocniejszy niż twoje wymówki

Kolejny rok się zaczął. Ponownie grom ludzi deklarowało swoje postanowienia na najbliższe 12 miesięcy. Jestem ciekaw, ile ludzi wytrwa w swoich postanowieniach.

Duża część ludzi, przy przypływie emocji coś zadeklarowała, ale także szybko zaniechała / zapomniała o co miała się starać. Taki płomienny zapał. Będą snuć się czas, bez większego celu. Jeżeli ktoś poważnie podszedł do tematu, to zaczął planować i powoli wykonywać pierwsze kroki ku określonemu celowi. Oczywiście, że są pewne kroki by zmaksymalizować powodzenie. Przede wszystkim trzeba przeprowadzić osobiste rozliczenie, więcej pisałem pod tym linkiem. Polecam także całą serię wpisów “Nowy ty”, gdzie przedstawiłem w szerszej perspektywie podejście docierania do celów. Zawarte tam wskazówki są nadal aktualne. Dzisiaj pragnę także dodać kolejną poradę do tej kolekcji:

Bądź mocniejszy niż twoje wymówki

Wydaje się to trywialne, lecz doprawdy kłopotliwe do zrealizowania. Zawsze znajdzie się masa demotywatorów na drodze czy rozpraszaczy uwagi. Jeżeli ma się jasno wyznaczony cel i konsekwentnie działa w obranym kierunku, to nie grozi ci żadna tragedia. Gorzej, gdy przyczynią się one do ustawicznego odraczania zamierzeń. Nim się nie obejrzysz a tu kolejny nowy rok i niezrealizowane życzenia.

Ten slogan jest aktualny na początku jak i w trakcie każdego procesu. Postawienie pierwszego kroku w wybranym kierunku wymusi przełamanie paru barier. Czy się chce wyjść spoza strefę komfortu to już inna sprawa. Bez pracy nie ma kołaczy i nie ma co czekać na mannę z nieba. Czyż rybak nie sprawdza stanu statku i sieci przed połowem? Czy nie przygląda się prognozom pogody? Czy nie czeka na sezon na konkretną rybkę? Robi to z rozrachowaniem. Wie po co, wie z czym i kiedy, by zwiększyć swój sukces. Oczywiście, że może wypłynąć na hurra z kajakiem i wędką na głęboką wodę. Ciekawe czy wróci z tarczą czy na tarczy. Nawet w trakcie połowu wydarzyć się może wiele rzeczy: porwane sieci, zepsuty sprzęt, zazdrosny konkurent, klęska żywiołowa. To wszystko i nie tylko może porządnie zdeprymować. Jednak największa walka do stoczenia jest wewnątrz nas. Nabyte wyobrażenia, przekonania, nawyki tworzą mur. Na nim rozbijają się płomienne postanowienia. Gdy początkowo znajdziesz obejście a później całkowicie zniwelujesz wewnętrzną przeszkodę, wtedy stałeś się mocniejszy niż twoje wymówki!

Pozdrawiam,

Sebastian.F

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *