Przekroczyć granicę

Odkąd sięgam pamięcią zawsze istniało współzawodnictwo. W szkole przybierało to formę zdobywania dobrych ocen czy kto posiada bardziej wypasiony piórnik. Na zajęciach sportowych chciało się wygrywać mecze, osiągnąć najlepszy czas na biegu, a na zawodach sięgać po medale. W panuje tendencja oszołomienia innych wynikami pracy. Normalne, że każdy chce się wykazać i zebrać laury. W pewnym momencie zastanowiła mnie drobna rzecz. Czemu jednym osiąganie dobrych rezultatów przychodzi znacznie ciężej niż innym?

 

CZYTAJ DALEJ